W miniony weekend rozegrano spotkanie piłkarskie, które zakończyło się ogromnymi kontrowersjami. Drużyna Sierki zmierzyła się z gospodarzami, a przebieg meczu wzbudził wiele emocji i pytań o pracę arbitrów.
Pierwsza połowa pełna kontrowersji
Już w pierwszej części gry gospodarze zdobyli dwie bramki, które – zdaniem obserwatorów – padły po spalonych. Sędziowie jednak nie dopatrzyli się przewinień. Dodatkowo podyktowano rzut karny za kontakt, do którego miało dojść metr przed linią pola karnego. Do przerwy Sierka przegrywała 1:4.
Druga połowa i walka o remis
Po zmianie stron, przy stanie 4:3 dla gospodarzy, zawodnicy Sierki dwukrotnie znaleźli się w sytuacjach sam na sam z bramkarzem, ale za każdym razem byli faulowani. Jeden z tych fauli miał miejsce w polu karnym, jednak arbiter nie wskazał na jedenasty metr. Gdy w końcu Sierka zdobyła bramkę na 4:4, sędzia liniowy podniósł chorągiewkę, sygnalizując spalonego.
Decyzje sędziów wywołały oburzenie wśród zawodników i kibiców. „Takie decyzje odbierają drużynie skrzydła, zabijają wiarę w możliwość odwrócenia losów meczu i podważają sens sportowej rywalizacji” – czytamy w poście opublikowanym na profilu Sierki. Autor apeluje do Pomorskiego Związku Piłki Nożnej o podjęcie działań.
Sprawa z pewnością będzie tematem dyskusji w środowisku piłkarskim. Kibice liczą na wyjaśnienia i analizę kontrowersyjnych sytuacji.
Źródło: GKS BS Sierakowice
Fot. facebook.com











